Czesc,

w poznaniu jest ok 1000 zl
W Warszawie pewnie biora wiecej.
Nie mozesz myslec tylko o tym ile zaplacic,, ale za co zaplacic
niekiedy warto wydac 300 zl wiecej by miec dobrze sfilmowane
pochodz i popros o puszczenie jakiejs kasetki
Nie zwracaj uwagi na bajery i inne komputerowe cudactwa. Ja zauwarzylem ze
im wiecej bajeruja tym gorzej filmuja. Czyli nie patrz na ptaszki i
czolowke, tylko na rodzaj prowadzenia kamery. Zwroc tez uwage na muzyke jaka
ten ktos podklada. To tez troche zalezy od twojego gustu. Ale np jesli
gustujesz w dobrej muzyce, a koles podklada zlote obraczki czy inne
badziewia to sam chyba wiesz ;-)
Ostatnio tez bajeruja ze maja DVD i inne cudactwa i co z tego ze bedziesz
mogl puscic na DVD skoro film bedzie kiepski  ( nie uwazam ze dvd to cos
zlego, ale nie najwarzniejsze).
Dlugosc kasety tez nie jest tak istatotna, tzn bajerowanie ze ja panu nagram
4 h za cena ktora inni biora za 3h to mozna odrzucic
I popros o BRAK bajerow na filmie, tzn kwiatki w tle, przelatujacy aniolek
itp, bo po 3 ogladaniu filmu bedziesz znal to na pamiec i ci sie znudzi
Jesli macie swoj utwor, z ktorym wam sie kojarzy wasza znajomosc, spokanie,
poproscie by wrzucil do filmu, wtedy nie zapomnisz waszego utworu ;-)))
 oprocz tego filmowcy maja inne propozycje: zdjecia z dziecinstwa, spacer w
czasie wesela, zdjecia w atelier itp, to jest mile i warto sobie wzbogacic
film by nie byl za nudny.

Tak podsumowujac:
- wazne jest prowadzenie kamery, stabilne, malo najazdow, rowne panoramy,
bez ostrych szwenkow
- muzyka - bedziesz jej sluchal, musi byc DOBRA!!!! , polecam filmowa, ale
to juz wybiera filmowiec
- nie sugerowac sie dlugoscia kasety ( 2h starczy, ale jesli jest dobrze
zrobiony film to i 3h nie zaszkodzi)
- nie sugerowac sie trikami komputerowymi, tylko przeszkadzaja
- zadnych inscenizacji, takich ustawianych scen, to nie jest film fabularny,
to jest wasz dzien, a kamerzysta ma to tylko zarejestrowac ( chyba ze na
spacerze zasugeruje np okrecenie sie, przebiegniecie kawalka drogi, czy tez
pocalowanie sie)


Mateusz


p.s. dobrego i nie drogiego??? ;-), ale nie w warszawie