II Katowickie Targi Usług Ślubno - Weselnych - 17.02.2002
Odwiedziło nas ponad 1500 osób, wypisaliśmy 379 kart rabatowych dla narzeczonych z ustalonym terminem ślubu. Zamiast komentarza przedstawiam fragment tekstu z Trybuny Śląskiej, który ukazał się następnego dnia po targach.
Zainteresowanie imprezą było ogromne. Przyszli głównie narzeczeni i ich rodzice. - Bierzemy ślub dopiero za pół roku, w sierpniu. Załatwioną mamy na razie restaurację, no i wyznaczoną datę w kościele. Poza tym nie mamy nic: ani sukienki czy garnituru, ani samochodu. Może tutaj uda nam się coś podpatrzyć - zastanawiają się Monika i Grzegorz z Chorzowa. Największe zainteresowanie na targach wzbudził samochód dla nowożeńców - replika mercedesa z 1929 roku. Godzina wynajęcia kosztuje 200 zł, cały dzień 700.
- Ten samochód to własna robota. Najpierw trzeba było postarać się o części, potem złożyć je. Zajęło mi to wszystko ponad dwa lata opowiada właściciel samochodu Piotr Tomczyk z Łazisk Górnych. Ale chętnych na taki samochód jest wielu.
Na targach można było zobaczyć nie tylko najmodniejsze suknie ślubne. Przyjechali także właściciele restauracji, ciastkarni, salonów kosmetycznych, fotograficznych i wideo, wypożyczalni samochodów.
Można było zobaczyć piękne torty, kwiaty do dekoracji kościoła, figurki zdobiące maski samochodów. Oprócz pokazu sukien ślubnych, odbył się też pokaz makijażu. Biura podróży zapraszały zaś w podróże poślubne.
- Targi odbywają się już 13 raz - mówi Anna Gontarz, jedna z organizatorek. Zainteresowanym wręczamy karty rabatowe, dzięki nim dostają zniżki na przykład na zakup sukien ślubnych - dodaje. • mokr "Trybuna Śląska"
Największą popularnością cieszyły się pokazy mody ślubnej w wykonaniu "Agnes" z Chorzowa, "Cymbeline" z Katowic, "Evity" z Katowic, "Loretty" z Katowic i "Madonny" z Krakowa.
Gościem honorowym targów była miłościwie nam panująca Miss Polonia - Joanna Drozdowska. Prezentowała suknie z salonu "Madonna" Na zdjęciu wizażystka Joanna Marciniak przygotowuje Miss do występu.
Ciastkarnia "Ania" to stały bywalec naszych targów. Ta pani z lewej to właśnie legendarna Ania. Ostatnio zajęła się nawet produkcją mebli. Na pierwszym planie fotel, a w przygotowaniu meblościanka do polizania.
Restauracja "Targowa" z Katowic i ich targowy grzaniec, który zapewnia wystawcom giętkość języka podczas rozmów z klientami.
Stoisko Mirfotu
Artysta fotografik Maria Śliwa
Sklep upominkowo - dekoracyjny "Andarex" z Katowic.
Piekarnia i cukiernia "Społem" z Katowic.
"Mix" z tych Tych.
podstrona jest częścią serwisu www.informator-weselny.pl