podstrona jest częścią serwisu www.informator-weselny.pl 

 

 

Muzyka na wesele - jak wybrać?

 

Prezenter wodzirej odtwarza muzykę z płyt CD, czasami też przygrywa na instrumencie. Kosztuje zwykle dużo taniej niż zespół. W Katowicach jest to zwykle 600 – 1200 zł za wesele. W mniejszych miejscowościach bywa znacznie taniej, np. w Jaworznie i Chrzanowie 400 – 600 zł. Przy wyborze prezentera trzeba zachować szczególną ostrożność. Ten jeden człowiek może położyć na łopatki całe wesele. Jakość zabawy wcale nie zależy od ilości posiadanych przez niego płyt. Od czasu gdy potaniały nagrywarki każdy kto bierze się za taką działalność, ma wystarczający zestaw. Nie pochwalam tu piractwa, ale gdyby każdy dla czasami jednego tylko przeboju chciał kupować całą płytę za 50 zł – prowadziłby działalność charytatywną. Dobrym rozwiązaniem było by kupowanie utworów na sztuki.

Najważniejsza jest osobowość prezentera, jego intuicja, kultura osobista no i w ogóle chęć do życia. Widziałem sytuacje gdy prezenter witał gości skocznym marszem weselnym i robił taką zadymę, że już na początku robi się ciepła przyjazna atmosfera. Inny znowu puścił wariacje dżezowe delikatnie w tle i smęcił jak tygodniowy kotlet. Dobry prezenter nie przeszkadza dobrej muzyce, nie dyskutuje z wokalistą w czasie trwania utworu, nie dogaduje mu i nie wypełnia swoim aksamitnym głosem wszystkich wstawek instrumentalnych. Musi mieć dobrą dykcję i naprawdę coś do powiedzenia. Znam prezenterów którzy jak rwący potok nawijają na okrągło. Zwykle takiemu wydaje się, że jeżeli mało mówi – to mało mu zapłacą. Najlepszą „mową” prezentera jest dobrze dobrany zestaw utworów. Można tak wspaniale budować klimat zabawy zupełnie nic nie mówiąc. Przewagą prezentera nad zespołem jest to, że gra oryginalne utwory. Rzadko kiedy nie może czegoś zagrać na specjalne życzenie. Zespół ma w swoim repertuarze zwykle 100 – 300 kawałków i najczęściej bardziej lub mniej odbiegają one od oryginału.

Prezenter musi sypać zabawami jak z rękawa. Wybrać dobrego prezentera najlepiej na podstawie opinii innych par i kaset video. Można po prostu poprosić o telefony tych par którym grał (ma to w zeszycie) i zapytać czy są zadowoleni. Niektóre lokale na stałe współpracują z pewnymi  i sprawdzonymi osobami.

 

Zespół muzyczny. Minęły już czasy kiedy muzykanci na każdym weselu spadali ze sceny z nadmiaru wódki weselnej. Z roku na rok przybywa kultury na weselach. Poziom muzyczny zespołów stale rośnie. Coraz więcej kapel nagrywa swoje utwory na CD. Jest duża konkurencja – w średnim stutysięcznym mieście może być nawet kilkadziesiąt kapel weselnych. Dlatego coraz trudniej wybrać tą najlepszą dla siebie. Oprócz samej muzyki, ważne jest również odpowiednie podejście do gości, długość przerw, prowadzenie...

Zespół który gra bardzo ambitną muzykę, może nie zyskać aprobaty. Nawet jeżeli robi to bardzo profesjonalnie. Wspaniałe kawałki mogą się nadawać do słuchania – a nie do tańczenia. Tak właśnie zabrnęło w ślepy zaułek bardzo wiele ambitnych zespołów muzycznych. Coraz lepszy warsztat, repertuar, lepiej, lepiej, lepiej ... i okazuje się, że przedobrzyli. Na wesele potrzebna jest muzyka do kotleta i pod nogę. Jednym słowem – muzyka użytkowa. Dobrze jest jeżeli zespół urozmaica swoje instrumentarium. Ciekawe wstawki z akordeonu, skrzypiec czy fleta wnosi wiele świeżości do wielogodzinnego grania. Nawet wokalistka która przyjedzie tylko na 2-3 godziny to bardzo dużo dobrego zrobi dla całego wesela. Najlepiej jeżeli zamówimy zespół który gra na żywo (bez dyskietek) Często spotyka się ekipy dwuosobowe z klawiszami, wszystkie brzmią tak samo – bo na jednej giełdzie zaopatrują się w swoją muzykę.

Zamawiając zespół spisuje się umowę i wpłaca zaliczkę. Koniecznie trzeba uzgodnić dodatkowe koszty transportu, ewentualną inflację od czasu podpisania umowy do wykonania usługi, a także ilość godzin grania i cenę ewentualnych nadgodzin. Takie granie dotąd dopóki będą goście, może być niekorzystne dla narzeczonych. Muzyk może tak manipulować swoją muzyką i publicznością, że pójdą do domu wtedy, kiedy jemu będzie pasowało. W niektórych regionach wesela trwają do rana. Jeżeli planowane są poprawiny – to naprawdę szkoda gości. Od godz. 2.00 to najczęściej już jest wegetacja – byle do rana. Najlepiej wesele lub poprawiny zakończyć w takim momencie, aby goście czuli lekki niedosyt niż przesyt. Wtedy będą Was dobrze wspominać. Wytrzymałość ludzka na zabawę weselną to ok. 10 – 12 godzin (sprawdzone)

Jak wybrać dobry zespół:

Z polecenia kogoś – nie zawsze. Wesele danej pary będzie dla niej najlepsze, bo byli na niej głównymi bohaterami. Zupełnie inna może być opinia gości weselnych.

Z kasety weselnej – też nie najlepiej. Dźwięk z taśmy VHS jest bardzo spłaszczony i ubogi. Paradoksalnie najlepiej wychodzą na tym słabe kapele, a te najlepsze najwięcej tracą.

Z płyty „demo” – i tak i nie. Można wprawdzie poznać brzmienie zespołu, jednak jak to bywa z nagraniami studyjnymi – także można je troszeczkę podrasować.

Z polecenia kamerzysty – owszem jak najbardziej. Bywa na tylu weselach i na każdym z innym zespołem. Zależy mu na dobrej kasecie, więc doradzi dobrą „ścieżkę dźwiękową” O ile oczywiście nie ma tajnych układów kumoterskich z wybraną kapelą.

Z próby – można się umówić na próbę, którą każda kapela powinna mieć przynajmniej raz w tygodniu.

Z wesela – dobrze jeżeli mamy okazję chodzić na wesela. Można także wcześniej poprosić gospodarza wesela, na którym ma grać wybrana kapela o możliwość jej posłuchania. Na pewno nie odmówią.

 

Najlepszy zespół czy wodzirej nic nie zdziała jeżeli goście nie będą skorzy do zabawy. Zapraszając gości postarajcie się zachować odpowiednie proporcje pomiędzy osobami młodszymi, a starszymi. Młodzież kreuje dobrą zabawę, a starsi chętnie na nich sobie popatrzą. Zapraszając tylko starszych możecie liczyć na większe wpływy z "kopertówek" ale też raczej na smętne wesele. Bardzo pomoże dobrej zabawie odpowiednie ustawienie stołów. Rodzice powinni usiąść z Młodą Parą tylko do obiadu. Później powinni dyskretnie ustąpić miejsca młodzieży i usiąść przy swoich rodzinach. Bardzo ważne jest oświetlenie sali. Zbyt ostre światło nie sprzyja zabawie. Znam salę weselną na której zastosowane pomarańczowe lampy wyładowcze wywołują wśród gości agresję po wypiciu alkoholu. Kamerzysta może stosować oświetlenie rozproszone skierowane na sufit (dobrze wychodzi na kasecie) Zgaszone światło przepędzi do domu osoby starsze, którym od razu zechce się spać. Jeżeli położycie na stole kilka śpiewników z piosenkami biesiadnymi - macie jak w banku, że będą śpiewać w czasie przerw. Nie zawsze tłumy na parkiecie świadczą o udanym weselu. Niektóre osoby są szczęśliwe, bo spotkały dawno nie widzianą rodzinę i mogli ze sobą wreszcie porozmawiać.

 

podstrona jest częścią serwisu www.informator-weselny.pl